Ki-84 Hayate – na wariackich papierach

Model, który planowałem skleić w błyskawicznym tempie, jeszcze przed jego wypuszczeniem. Wybrałem malowanie w kolorze aluminium, aby było szybciej. Nie potrafiłem odeprzeć pokusy różnicowania paneli, i dodałem sobie roboty.

Panele modelu malowałem różnymi odcieniami metalizerów na podkładzie z błyszczącego czarnego MSP. Wyszło zbyt mocno, wiec stonowałem pokrywając całość Airframe Alluminium Ammo MiG. Linie podziału nie wymagały podkreślenia, czarny podkład na cienkich i głębokich liniach wystarczył do ich wydobycia.

Model nie wymagał stosowania Washa. Linie podziału dobrze widać po pomalowaniu metalizerem na czarnym podkładzie.

Samo sklejanie to czysta przyjemność. Dla średnio-zaawansowanego modelarza jest to, razem z blaszkami, projekt weekendowy.

„Czerwone 29” porucznika Takaty

Dwa Hinomaru!

Jedynym słabym punktem modelu jest blaszka. Zasadniczo jego część z kablami zapłonu silnika. Zasłaniają one całkiem ładny silnik, są niestety za grube (cieńsze nie wyjdą przy trawieniu). Następnym razem zrobię kable z cienkiego drucika, sądzę że tak wyjdzie ładniej.

Zdjęcia: Marcin Ciepierski

Zobacz jeszcze:

Ki-84 Hayate – galeria premierowa – Wojtek Bułhak i Marcin Ciepierski

Ki-84 Frank Hasegawa 1/72

468 ad

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.